Znikające z mapy Polski szkoły wyższe to zmartwienie ich właścicieli, ale – w gruncie rzeczy – dobra wiadomość dla nas wszystkich.
Pisanie, że marnej jakości wyższe szkółki tego i owego stały się maszynkami napędzającymi (prócz pieniędzy dla ich posiadaczy) rzesze bezrobotnych na rynek, jest równie oryginalne jak stwierdzenie, że woda w morzu jest słona. Więc nie żal, że kiepskie padają. Gorzej, że przy okazji pod wodę idą też te dobre – mam tu na myśli Wyższą Szkołę Biznesu w Nowym Sączu.
Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.