Świat młodych jest światem, jak w konserwatywnej bajce, bardzo wielu zagrożeń związanych z przebodźcowaniem. Ochrona dzieci i młodzieży powinna być priorytetem rodziców, szkół, ministerstwa i wreszcie po prostu polityków
Kiedy jeszcze do szkoły chodziły moje własne dzieci, nie byłem, jak mi się zdaje, rodzicem postępowym. Seks w szkole ograniczałbym do lekcji biologii, a lekcje, podczas których chłopaki nakładałyby sukienki, by mieć impuls do refleksji nad wyborem własnej drogi życiowej, ograniczałbym do zajęć bardzo pozaszkolnych. Tyle że dzisiaj świat dzieci i młodzieży wymknął się rodzicom. Spór o obowiązkowość edukacji „zdrowotnej” jest sporem z poprzednich sezonów. „Świństwa”, o których uczenie oskarżył resort były minister edukacji, Przemysław Czarnek, nawet gdyby były w szkole uczone, byłyby niczym w porównaniu ze świństwami, które przeciętny piątoklasista wnosi codziennie do szkoły – wraz ze swoim smartfonem, który najprawdopodobniej dostał na urodziny od kochających rodziców.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)