Autopromocja

Biedapodwyżki na uczelniach. Środowisko akademickie jest rozczarowane

Wzrost jest, ale jakby go nie było
<p>Wzrost jest, ale jakby go nie było.</p>Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
26 stycznia 2023

Na niektórych uniwersytetach nauczyciele akademiccy dostaną po kilka złotych podwyżki, a inni wcale. Eksperci chcą systemowych zmian, które pozwolą na realny wzrost wynagrodzeń.

Od 1 stycznia minimalne wynagrodzenie profesora wzrosło do 7210 zł (w ubiegłym roku było to 6410 zł). Od tej kwoty uczelnie publiczne wyliczają pensje dla innych pracowników - wykładowców, asystentów, adiunktów itd. DGP sprawdził, jak szumnie zapowiadana 12,5-proc. podwyżka przełożyła się na pensje dla nauczycieli akademickich. Okazuje się, że pensje większości z nich nie wzrosną. Powód? Już wcześniej zarabiali więcej, niż przewidują minimalne progi wskazane w przepisach (patrz: infografika).

Niewielkie wzrosty

I tak przykładowo na Uniwersytecie Jagiellońskim (UJ) podwyżki dostanie niewielki odsetek z 4,7 tys. nauczycieli akademickich. - Od stycznia musieliśmy nieznacznie zwiększyć wynagrodzenia zaledwie kilkudziesięciu pracownikom, ponieważ nie osiągali wymaganego minimum. W grupie tej dominowały osoby zatrudnione na stanowisku adiunkta. Płace pozostałych osób były na takim poziomie, dla którego zmiana minimalnego wynagrodzenia profesora okazała się neutralna - informuje prof. Piotr Jedynak, prorektor ds. polityki kadrowej i finansowej UJ.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.