Andrysiak: Proszę, tylko nie jak w Ameryce

Andrzej Andrysiak,  zastępca redaktora naczelnego DGP
Andrzej Andrysiak, zastępca redaktor naczelnej DGPDGP
26 sierpnia 2014

Jeden znajomy proweniencji mocno liberalnej lubił powtarzać, że wydawanie pieniędzy na tę całą Polskę B, małe miasteczka, wymierające wsie, to marnotrawstwo. Powinno być, powiadał, jak w Ameryce – tam pełno jest opuszczonych miast, kiedyś bogatych i zaludnionych, które padły, gdy zmieniła się sytuacja gospodarcza.

A to wybudowano kilka kilometrów dalej autostradę i nikt już tam nie zaglądał, a to wydobywanie jakiegoś minerału przestało być opłacalne i kopalnie zamknięto, a to fabryka, która dawała utrzymanie tysiącom, przeniosła się do Chin. I co, pytał, się stało? Ludzie się wynieśli, miasta nie ma, życie toczy się dalej. Na uwagę, że Stany to kraj wielkości Europy i zaludniony trzy razy słabiej niż Polska, odpowiadał: wolności nam więcej trzeba, nie sofistyki.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.