W najbliższych miesiącach trudno będzie doprowadzić do likwidacji małej, wiejskiej szkoły. Nie wyraża na to zgody resort edukacji. Jednak w przyszłym roku mają się pojawić propozycje, które ulżą samorządom w utrzymaniu mniejszych placówek
W maju lokalni włodarze po wyborach samorządowych rozpoczęli zarządzanie gminami. Wielu z nich szuka pieniędzy m.in. na oświatę, która często okazuje się jednym z największych kosztów budżetowych. W małych miejscowościach głównym problemem jest właśnie utrzymanie szkół, w których liczba uczniów nie przekracza 100 na całą placówkę. Dziś tak jest, w co czwartej samorządowej szkole.
Wydawało się, że problem ten dostrzega resort edukacji, jednak po roku rządzenia nie wyszedł z żadnymi propozycjami zmian w tym zakresie. A zapowiedzi było wiele. Począwszy od ograniczenia wpływu kuratorów oświaty na decyzje samorządowców w sprawie sieci szkół na ich terenie, a kończąc na zmniejszeniu oddziałów poszczególnych roczników z ośmiu do trzech plus zerówka (czyli I, II i III klasa).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.