Skończył się czas ekscentrycznych wykładowców. Zastępują ich bezbarwni biurokraci, niewolnicy testów

Nauczyciel
Inne jest podejście do procesu dydaktycznego.ShutterStock
4 października 2014

Ekscentrycy i wariaci. Legendy uniwersytetów. Nauczyciele pokoleń siejący na uczelniach popłoch. Tak bardzo ich się baliśmy i równie mocno ich kochaliśmy. Ale ich czas się skończył. Zastępują ich bezbarwni eksperci, biurokraci, niewolnicy testów.

Bez bożych szaleńców, tych nauczycieli pokoleń, wyższe szkoły zaczynają przypominać intelektualne pustynie. Są niczym bezdusznie zarządzane fabryki, które zamiast inteligentów produkują produkt inteligentnopodobny. Na dodatek egzaminy będące kiedyś krwawym polem walki i wielką przygodą zamieniają się w administracyjną procedurę, którą można zaskarżyć do NSA. Proces myślowy został zastąpiony przez proces boloński. „Myśmy może mieli trudno, ale młodzi mają jeszcze gorzej” – to słowa, które często przewijają się w rozmowach z osobami wspominającymi jeszcze nie tak odległe czasy. Ten tekst jest dla was, bracia studenci. I dla was, szanowne grono akademików. Żeby przypomnieć, o co w studiowaniu – oprócz dyplomu – chodzi.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.