Czemu moje dziecko jest szczęśliwe w austriackiej szkole

Austria
Nie mam kwalifikacji, żeby ocenić w sposób obiektywny austriackie metody pedagogiczne. Ale porównując dzieci austriackie i ich polskich równolatków, stwierdzam, że te pierwsze o wiele mniej ze sobą rywalizują, chętniej i efektywniej współpracują i o wiele lepiej czują się w swojej szkole. Poniżej czysto subiektywna opinia, dlaczego tak jest.ShutterStock
23 września 2015

Mój syn ma dziesięć lat. Chodzi do państwowej szkoły podstawowej w Wiedniu, w Austrii. Zdecydowałam się napisać ten tekst po rozmowie z kilkoma matkami dzieci w wieku podstawowym, dzieci, które uczęszczają do różnych szkół w Polsce.

Nie mam kwalifikacji, żeby ocenić w sposób obiektywny austriackie metody pedagogiczne. Ale porównując dzieci austriackie i ich polskich równolatków, stwierdzam, że te pierwsze o wiele mniej ze sobą rywalizują, chętniej i efektywniej współpracują i o wiele lepiej czują się w swojej szkole. Poniżej czysto subiektywna opinia, dlaczego tak jest.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.