Mój syn ma dziesięć lat. Chodzi do państwowej szkoły podstawowej w Wiedniu, w Austrii. Zdecydowałam się napisać ten tekst po rozmowie z kilkoma matkami dzieci w wieku podstawowym, dzieci, które uczęszczają do różnych szkół w Polsce.
Nie mam kwalifikacji, żeby ocenić w sposób obiektywny austriackie metody pedagogiczne. Ale porównując dzieci austriackie i ich polskich równolatków, stwierdzam, że te pierwsze o wiele mniej ze sobą rywalizują, chętniej i efektywniej współpracują i o wiele lepiej czują się w swojej szkole. Poniżej czysto subiektywna opinia, dlaczego tak jest.
Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.