Autopromocja

Szkoły zawodowe dla lekarzy? To (nie) żart [OPINIA]

Jacek  Sobczak
<p>Jacek Sobczak, radca prawny w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Sowisło&amp;Topolewski; w latach 2010–2020 radca prawny w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.</p>Materiały prasowe
30 września 2021

Odkąd 21 września br. minister zdrowia Adam Niedzielski na Zgromadzeniu Plenarnym Konferencji Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych ogłosił, że przygotowany został „projekt o kształceniu lekarzy w szkołach zawodowych”, trwa ożywiona dyskusja nad ustawą o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw, której projekt pod obrady Sejmu skierowano już 2 września br. (druk nr 1569).

W rzeczonym projekcie chodzi oczywiście o uczelnie zawodowe jako podmioty prowadzące studia. Istniejący bowiem w Polsce system szkolnictwa wyższego i nauki, w którym kształci się studentów, opiera się na dwóch zasadniczych typach uczelni: akademickiej i zawodowej. Kryterium rozróżniającym jest prowadzenie studiów na profilu: praktycznym, na którym ponad połowa punktów ECTS (miara średniego nakładu pracy osoby uczącej się, niezbędnego do uzyskania zakładanych efektów kształcenia) jest przypisana zajęciom kształtującym umiejętności praktyczne, oraz ogólnoakademickim, na którym ponad połowa punktów ECTS jest przypisana zajęciom związanym z prowadzoną na uczelni działalnością naukową (badania naukowe, prace rozwojowe, twórczość artystyczna).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.