Wróbel: Nie łudźmy się. Żadna argumentacja do PiS nie dotrze. Partia nadal będzie prowadzić edukację narodową na smyczy

szkoła
Ani system płac nie uwzględnia decentralizacji i zróżnicowania umiejętności zawodowych kadry, ani system oceny pracy nauczycieli i całych zespołów pedagogicznych nie jest nastawiony na szacunek dla różnorodności szkół. Przeciwnie, o pseudojakości placówki ma świadczyć jej umiejętność dostosowywania się do przyjętych w Ministerstwie Edukacji Narodowej standardów nauczania, wychowania i ewaluowania. ShutterStock
5 kwietnia 2019

Nauczyciele rzutcy, nieszablonowi, uczący z przekonaniem i nietrzymający się kurczowo instrukcji, których przestrzegania oczekują urzędnicy, działają w naszych szkołach. I nie jest ich mało, dzięki Bogu. Są i działają jednak pomimo przyjętego w kraju modelu narodowej edukacji, a nie dzięki niemu.

Nie ma żadnego powodu, dla którego wysokość płacy różnych nauczycieli ma zależeć od decyzji MEN, podobnie jak mały ma sens, aby to resort edukacji decydował, czy uczniowie mają się uczyć angielskiego czy rosyjskiego. Pracujący w szkole historyk, geograf czy nawet, właśnie tak, polonista musi być dydaktykiem bodaj trzeciego sortu, aby nie wiedzieć, czego ma uczyć bez instrukcji z pieczęcią Centrum. Jednak właśnie taki pedagog pasuje jak ulał do wizji państwowej, hieratycznej edukacji.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.