Prymusom dziękujemy. Mało który pracodawca zwraca uwagę na oceny na dyplomie

Szkoła
Sprzeciw wobec edukacyjnego wyścigu szczurów co roku narasta tuż przed rozpoczęciem matur.ShutterStock
29 listopada 2013

Wciąż wierzymy, że świadectwo z czerwonym paskiem to dla naszych dzieci przepustka do lepszej przyszłości. Ale na rynku pracy prymusi wcale nie wygrywają.

Dla dzisiejszego homo corporatus wykształcenie dziecka to kolejny cel do osiągnięcia. Z jednej strony wierzymy, że ma być ono gwarancją lepszej przyszłości. Z drugiej nie bardzo jednak wiadomo, jak je zdefiniować. Będąc świeżo po lekturze podręczników do zarządzania, które nakazują, by cele były S.M.A.R.T. (proste, mierzalne, osiągalne, istotne i określone w czasie), rodzice szansę na przyszły sukces zamykają więc w projekcie czerwony pasek i wkładają wszystkie wysiłki w hodowanie prymusa. Wspiera ich w tym system edukacji, który podsuwa narzędzia do ciągłego kontrolowania postępów (e-dziennik) i porównywania się: rankingi uczniów wywieszane na korytarzach szkół, ogólnopolskie wyniki testów czy wreszcie listy rankingowe samych placówek. Ale czy na pewno tędy droga?

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.