Autopromocja

Pierwszy ukarany za prepaidy. Plus zapłaci za blokowanie nadwyżek z kart przedpłaconych

karta sim
Dla Polkomtela to już drugi cios w tym roku. W styczniu UOKiK nałożył nań 50,63 mln zł kary za to, że mimo wykupienia usługi dostępu do internetu klienci musieli dodatkowo płacić za oglądanie treści multimedialnych, czego nie wyszczególniano na fakturach. ShutterStock
11 lutego 2020

Ponad 20 mln zł może kosztować Plusa blokowanie nadwyżek z kart przedpłaconych. Orange chce uniknąć podobnej kary.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ogłosił wczoraj decyzję o nałożeniu 20,43 mln zł kary na Polkomtel – należącego do Cyfrowego Polsatu operatora sieci Plus – za to, że użytkownikom kart przedpłaconych (prepaid) nie oddaje pieniędzy, których po wygaśnięciu ważności konta nie mogą wykorzystać na połączenia. Regulator nakazał zaniechanie tej praktyki.

Doładowanie karty prepaid umożliwia wykonywanie połączeń przez z góry ustalony czas. Na przykład w Taryfie elastycznej Plusa, wpłacając 10 zł, można dzwonić, wysyłać wiadomości i korzystać z internetu przez 10 dni, a za 50 zł – przez 90 dni. Po tym okresie połączenia są blokowane, nawet jeśli na koncie są pieniądze. Te środki zostają przez operatora anulowane po 30 dniach od upływu ważności konta – chyba że użytkownik zasili je ponownie. Aby odzyskać prawo dysponowania swoim pieniędzmi, trzeba więc pozostać klientem Polkomtela. Według urzędu antymonopolowego oznacza to naruszenie ustawy – Prawo telekomunikacyjne, zgodnie z którą „warunki umowy o świadczenie publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych, w tym o zapewnienie przyłączenia do sieci, nie mogą uniemożliwiać lub utrudniać abonentowi korzystania z prawa do zmiany dostawcy usług”.

– Na rynku panuje duża konkurencja, więc konsument powinien móc swobodnie wybierać najlepsze dla siebie oferty prepaid – stwierdza Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. – Tak się jednak nie dzieje, bowiem konsument jest zmuszony do wykupywania doładowań tylko od jednego operatora z obawy przed utratą zgromadzonych na karcie pieniędzy. To operator dysponuje środkami swoich klientów i powinien je zwrócić na wniosek konsumenta automatycznie, tak jak się to odbywa na innych, europejskich rynkach – dodaje, przywołując przykłady Niemiec, Austrii, Węgier, Chorwacji i Hiszpanii.

Firma Zygmunta Solorza to pierwszy operator ukarany przez UOKiK za blokowanie nadwyżek środków na prepaidach. Podobne postępowania toczą się jednak także przeciwko pozostałym trzem głównym graczom rynku telekomunikacyjnego: Orange, Playowi i T-Mobile. Wszystkie sprawy zaczęły się w 2014 r. od etapu wyjaśnień. Dwa lata później regulator uznał, że telekomy mogą naruszać zbiorowe interesy konsumentów.

W tym czasie rynek pre paidów przeżył trudny okres. W połowie 2016 r. ustawa antyterrorystyczna wprowadziła obowiązek rejestracji przedpłaconych kart telefonicznych, a w lutym 2017 r. wyłączono niezarejestrowane prepaidy. Efektem był gwałtowny spadek ich liczby na polskim rynku. W 2018 r. tempo tego spadku wprawdzie zaczęło zwalniać, ale w ub.r. – po trzech kwartałach – kilkuprocentowy wzrost w tej dziedzinie miał tylko Orange.

Dla Polkomtela to już drugi cios w tym roku. W styczniu UOKiK nałożył nań 50,63 mln zł kary za to, że mimo wykupienia usługi dostępu do internetu klienci musieli dodatkowo płacić za oglądanie treści multimedialnych, czego nie wyszczególniano na fakturach.

– Liczyliśmy, że operator wystąpi z propozycją wydania decyzji zobowiązującej, pomimo długiego czasu trwania postępowania tak się nie stało. Co więcej, praktyka nadal trwa – uzasadnia drugą karę Tomasz Chróstny. Decyzja zobowiązująca oznacza wyeliminowanie przez firmę niedozwolonych praktyk lub ich skutków i zwolnienie z sankcji finansowej.

Arkadiusz Majewski z Plusa zapowiada, że telekom odwoła się od decyzji regulatora do sądu. – Polkomtel nie zgadza się z decyzją UOKiK i uważa ją za pozbawioną podstaw prawnych – stwierdza Majewski. – Nie ma regulacji, które wyróżniałyby usługi telekomunikacyjne od innych, szeroko stosowanych w polskiej gospodarce usług przedpłaconych: bony, talony, opłaty za parkowanie. Na przykład wykupujemy opłatę za parkowanie z góry na 60 min i jeśli parkujemy tylko 50 min, to nie przysługuje nam zwrot opłaty za pozostałe 10 min – argumentuje.

UOKiK nie ujawnia, na jakim etapie są postępowania przeciwko pozostałym trzem operatorom. Kary finansowej na pewno chce uniknąć Orange. – Wystąpiliśmy o wydanie decyzji zobowiązującej – informuje rzecznik spółki Wojciech Jabczyński. Play i T-Mobile do zamknięcia tego wydania DGP nie odpowiedziały nam na pytania w tej sprawie.

Klientów Plusa chcących odzyskać niewykorzystane pieniądze ze swoich prepaidów UOKiK zachęca do składania reklamacji z powołaniem się na decyzję urzędu. Na razie chętnych czeka jednak trudna batalia ze spółką. – Do czasu ostatecznego wyroku decyzja UOKiK jest nieprawomocna. Nie może być podstawą do żądania zwrotu środków – podkreśla bowiem Arkadiusz Majewski z Polkomtela. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.