Z muchą w serze kupionym w sklepie nie warto iść do sądu

zakupy
Sąd podsumował, że subiektywnie odczucia powodów związane z widokiem muchy w posiłku mogły być bardzo intensywne. ShutterStock
12 października 2015

Sklep, który sprzedał mozzarellę z muchą, nie musi płacić 80 tys. zł zadośćuczynienia. Subiektywne odczucia małżeństwa, które ją kupiło, nie zasługują na ochronę. Stanowiłoby to nadużywanie instrumentów prawnych dla przypadków drobnych i incydentalnych – uznał Sąd Apelacyjny w Łodzi.

Małżeństwo, które wniosło pozew w tej sprawie, kupiło felerny ser w sklepie należącym do ogólnopolskiej sieci. Po pokrojeniu na kawałki zauważyło jakąś ciemną plamę. Po przeprowadzeniu dokładniejszych oględzin okazało się, że jest to mucha. Mężczyzna sfotografował ją, a sam ser z owadem zamroził jako dowód. Od sklepu zażądał 80 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych – zdrowia i godności. Gdy sklep odmówił, skierował sprawę do sądu. Wcześniej jednak oddał ser z muchą do sanepidu, gdzie podano go analizie. Mężczyzna uznał, że jej wyniki będą stanowiły wystarczający dowód, dlatego nie zażądał zwrotu mozzarelli, którą ostatecznie zniszczono.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.