Na bungee skaczemy na własną odpowiedzialność

bungee
Ustalenie regulaminu, a nawet uzyskanie oświadczenia nie uchroni od odpowiedzialności organizatora, jeżeli wypadek nastąpi z jego winy. ShutterStock
28 grudnia 2015

Uważam, że życie bez szczypty adrenaliny byłoby bardzo nudne – mówi pan Tomasz. – Zamierzam oddać skok na bungee z dużej wysokości. W umowie, którą mam podpisać, jest zapis, że organizator nie odpowiada za ewentualny wypadek. A co będzie, jeśli instruktor źle przypnie linę albo zabezpieczenie nie wytrzyma – pyta czytelnik.

Rzeczywiście, osoby, które zdecydują się skoczyć na bungee, muszą podpisać swoisty cyrograf. Każdy śmiałek oświadcza, że jest świadomy ryzyka, które podejmuje, a stan zdrowia pozwala mu na ekstremalny wyczyn. Większe kontrowersje budzi często występujący zapis głoszący brak odpowiedzialności organizatora za szkody, które może ponieść skoczek. Czy takie oświadczenie jest skuteczne?

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.