Rybiński: Kredyt i etat? Słaby pomysł

Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński profesor i rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula w WarszawieDGP
16 stycznia 2014

Wielu młodych ludzi stara się dostać pracę w korporacji albo w urzędzie. Potem trochę popracują i wezmą kredyt na „własne” mieszkanie. Banki w Polsce udzieliły już ponad 350 mld zł kredytów na kupno nieruchomości, zatem taka ścieżka życiowa jest powszechna. Logika takiego postępowania jest dosyć prosta: mam stałą pracę, więc mam stały dochód, czyli będę w stanie spłacać kredyt. Obecnie przy niskich stopach procentowych miesięczna rata kredytu rozłożonego na 30 lat jest nieznacznie większa od kosztów wynajmu. Zatem lepiej jest spłacać kredyt przez 30 lat, przynajmniej na koniec będę miał swoje mieszkanie, niż płacić za wynajem, bo po 30 latach płacenia nic nie będę miał. A poza tym mieszkanie to świetna lokata kapitału. Analitycy oczekują, że trend spadkowy cen mieszkań został zahamowany i że teraz będą drożały. To idealny moment, żeby wziąć kredyt.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.