Prezydencki projekt ustawy o pomocy frankowiczom budzi emocje już na początku procesu prawodawczego. Nie rozstrzygając, czy idea rozwiązania tego problemu w drodze ustawy jest pomysłem dobrym, można ocenić, że projekt dostarcza wątpliwości o charakterze ściśle legislacyjnym, a nawet konstytucyjnym. Zawiera on bowiem paradoks, który u każdego, kto choć trochę zna się na prawie, powinien wywoływać zaskoczenie, a także wzbudzać sprzeciw.
Już preambuła i uzasadnienie projektu zawierają stwierdzenie, że klauzule znajdujące się w umowach kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej, dotyczące spreadów walutowych, w latach 2000–2011 stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w umowie z konsumentem. W konsekwencji, według projektodawców, podwyższenie kapitału kredytu lub wysokości rat wynikające ze spreadu stanowi świadczenie nienależne podlegające zwrotowi konsumentowi. Projektodawcy nie oceniają jednak poszczególnych klauzul spreadowych w umowach różnych banków ani nawet określonych kategorii takich klauzul.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.