SKOK-i: Jak to się stało, że zyski zostały przejedzone

pieniądze, biznes, dolary, bank
Autorzy chwalą Grzegorza Biereckiego za „decydującą polityczną i operacyjną rolę w stworzeniu polskich unii kredytowych”.ShutterStock
22 maja 2015

Przedstawiciele spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych lubią odwoływać się do dziedzictwa Franciszka Stefczyka, który tworzył spółdzielnie kredytowe na ziemiach zaboru austriackiego na przełomie XIX i XX w., ewentualnie do Friedricha Raiffeisena, który jeszcze wcześniej powoływał do życia takie instytucje w Niemczech. Faktycznie historia SKOK-ów jest nieco krótsza, choć też bogata.

Latem 1989 r., po wyborach wygranych przez Solidarność, jej przedstawiciele pojechali do USA, by zachęcać Amerykanów do inwestowania w naszym kraju. Wśród nich był Grzegorz Bierecki, pracujący wówczas dla Lecha Wałęsy, rok wcześniej jeden z liderów strajku na Uniwersytecie Gdańskim. Za oceanem Bierecki poznał zasady działania unii kredytowych, po czym przedstawił Wałęsie i innym członkom kierownictwa „S” pomysł stworzenia podobnych instytucji w naszym kraju. Jeszcze jesienią tego samego roku na zaproszenie związku do Polski przyjechali przedstawiciele Światowej Unii na rzecz Związków Kredytowych (WOCCU), a rok później dzięki pieniądzom WOCCU rozpoczęła działalność Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych (FPZK), na której czele stanął Bierecki.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.