Legislacyjny walec został już jednak wprawiony w ruch, a na końcu jego drogi pojawił się administracyjny limit na interchange, wynoszący zaledwie 0,2–0,3 proc. Wydawać by się mogło, że tak radykalny ruch spowoduje zatrzymanie wszelkich innowacji w segmencie płatności. Bo logicznie rzecz biorąc, z czego banki czy organizacje płatnicze miałyby je finansować?
Przez wiele lat na naszym rynku obowiązywała bardzo wysoka opłata interchange. Stawki na poziomie przekraczającym 1,5 proc. były wręcz niespotykane nie tylko w krajach bardziej zaawansowanych pod względem ubankowienia i ukartowienia niż Polska, ale także u naszych sąsiadów z regionu, znajdujących się na podobnym etapie rozwoju. Wydawcy kart przyzwyczaili się do tej sytuacji i nietrudno odnieść wrażenie, że rozleniwili. Nie musieli się nawet schylać po pieniądze, które płynęły do nich z interchange szerokim strumieniem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.