Autopromocja

UOKiK: Działania banków po decyzji TSUE dot. kredytów frankowych niewystarczające

Franki szwajcarskie
ShutterStock
11 lutego 2020

Działania banków po decyzji TSUE dot. kredytów frankowych są niewystarczające - mówi PAP prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. Dodał, że urząd zajmie się też instytucjami pożyczkowymi, nieuczciwymi firmami windykacyjnymi oraz oferującymi produkty quasi inwestycyjne.

Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: Chcę, żeby UOKiK był jak dobry sportowiec, mający dwie silne nogi. Pierwsza to ochrona konsumentów, którzy wymagają wsparcia ze strony państwa, i zapewniam, że będę to realizował z ogromną stanowczością. Drugą są sprawy antymonopolowe i szeroko rozumiana ochrona konkurencji. Relacje pomiędzy przedsiębiorcami muszą być uczciwe i przynosić im wymierne korzyści, a z tym po 1989 roku różnie w Polsce bywało. Również szanse na polskim rynku nie zawsze były równe dla wszystkich. Niestety w wielu przypadkach niektórzy przedsiębiorcy byli dyskryminowani, dotknięci skutkami nieuczciwych praktyk i niesprawnego mechanizmu konkurencji wolnorynkowej. Tak dłużej być nie może. Od kilku lat niwelujemy te dysproporcje, ale jest jeszcze wiele do zrobienia.

Tomasz Chróstny: Pierwszym jest sektor rolno-spożywczy, na którym wciąż panuje wiele nierówności. Kolejnym wyzwaniem są zatory płatnicze, które niejednokrotnie zabijają przedsiębiorstwa. Także zmowy przetargowe są obszarem wymagającym mocniejszego zaangażowania – tracą na nich uczciwi przedsiębiorcy, budżet państwa, całe społeczeństwo. Nasza uwaga będzie skupiona również na rynku finansowym, słabsi uczestnicy nie mogą być wykorzystywani. Ważnym ze względu na siłę oddziaływania społecznego jest też rynek medialny.

Tomasz Chróstny: Na pewno chciałbym wzmocnić nadzór nad łańcuchami dostaw i zintensyfikować nasze działania w tym obszarze. Rosnące zatory płatnicze i nienaturalne wahania cen pokazują, że wielkie koncerny międzynarodowe mogą wykorzystywać swoją przewagę kapitałową nad mniejszymi, polskimi przedsiębiorcami. Takie anomalie widzimy na przykład na rynku wieprzowiny, czy w przetwórstwie owocowo-warzywnym.

Tomasz Chróstny: Na rynku finansowym jest wiele profesjonalnych podmiotów, od których jako konsumenci mamy prawo oczekiwać rzetelności, uczciwości i odpowiedzialności. Do takich podmiotów należą niewątpliwie banki. Niestety, dalej w tych relacjach pomiędzy bankiem a klientem ten pierwszy niekiedy zapomina o swojej odpowiedzialności za człowieka – jego mienie, ale i przyszłość. Działania banków w tym zakresie m.in. po decyzji TSUE w zakresie kredytów frankowych nie są tak wystarczające, jak i akceptowalne - będzie to skutkować odpowiednimi decyzjami. Moja stanowcza reakcja będzie dotyczyła też instytucji pożyczkowych. Mam na myśli na przykład brak rozliczania się z opłat i prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego. Działań po stronie kierowanego przeze mnie urzędu mogą spodziewać się również nieuczciwe firmy windykacyjne oraz te oferujące produkty quasi inwestycyjne.

Tomasz Chróstny: Pierwszy krok w tym kierunku już wykonałem, decydując o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie przyjętej w styczniu warszawskiej uchwały krajobrazowej. Nie kwestionuję konieczności uporządkowania przestrzeni miejskiej w naszej stolicy, jednak ta uchwała może wzmocnić pozycję wyłącznie jednej firmy – w tym przypadku spółki AMS, kosztem eliminacji z rynku innych przedsiębiorców. Dotkliwym skutkiem tego może być wzrost stawek za wynajem powierzchni reklamowej w całym mieście. Warto porządkować przestrzeń publiczną, ale te działania nie powinny zaburzać konkurencyjności rynku.

Tomasz Chróstny: Oceniając koncentrację urząd zawsze bada m.in., czy na danym rynku nie zostanie istotnie ograniczona konkurencja. Rynkom medialnym przyglądamy się systematycznie i mamy pełną świadomość tego, co na nich się dzieje. Badamy nie tylko ich strukturę horyzontalną, ale również wertykalną. Jeśli chodzi o wspomniane przez Pana potencjalne transakcje sprzedaży dzienników z grupy Polska Press czy też portalu Interia, to żaden wniosek do nas w tych sprawach nie wpłynął. Dlatego możemy te sytuacje rozpatrywać wyłącznie hipotetycznie. Jednak na przykład zaakceptowanie przejęcia portalu, który ma trzecią pozycję na rynku przez podmiot, który już teraz ma silną pozycję w tym samym segmencie może być niezwykle trudne, bowiem mogłoby prowadzić do powstania oligopolu i znaczącego utrudnienia konkurencji, na przykład poprzez nadużywanie pozycji dominującej.

Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów zależy przede wszystkim na tym, żeby zapewnić odpowiednią różnorodność na rynku – w tym przypadku medialnym. To nasz obowiązek prawny, wynikający ze szczególnej delegacji ustawowej. Wnioski, które do urzędu wpłyną będziemy konfrontować z posiadaną wiedzą i wnikliwie badać, bo konsekwencje ograniczenia konkurencji są niezwykle dotkliwe dla przedsiębiorców i konsumentów bez względu na specyfikę, rodzaj czy charakter samego rynku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.