Portret polskich frankowiczów: Oszukani przez system bankowy, a może sami są sobie winni?

frank, waluty
„Sami są sobie winni” – nie milkną komentarze po tym, jak szwajcarski bank centralny przestał bronić waluty. ShutterStock
23 stycznia 2015

Łatwiej myśleć, że to wina systemu lub innych osób. Bo inaczej trzeba by wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. A to wyjątkowo nieprzyjemne - uważa dr hab. Agata Gąsiorowska profesor Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Skrót artykułu

„Sami są sobie winni” – nie milkną komentarze po tym, jak szwajcarski bank centralny przestał bronić waluty. Frank momentalnie zyskał na wartości, a w Polsce raty kredytów w tej walucie wzrosły aż o 30 proc. Czy frankowicze, kiedy zadłużali się na mieszkanie, nie wiedzieli, że może ich spotkać taki cios?

I tak, i nie. Z psychologicznego punktu widzenia branie pożyczki w obcej walucie niczym nie różni się od sytuacji inwestowania w Amber Gold – i to zarówno na etapie podejmowania decyzji, jak i żalu, który mają w tej chwili zadłużeni we franku. To, co działa – w obu tych przypadkach – to heurystyka symulacji. Mechanizm polegający na wyobrażaniu sobie, jakie będą skutki decyzji, którą w tej chwili podejmuję – i to ze szczegółami, z silnymi emocjami i różowymi okularami na nosie. Najważniejszy dla frankowiczów było wówczas to, że w końcu będą mieli swoje mieszkania. Że pięknie będzie się im w nich mieszkać. Że w końcu będą na swoim.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane