Łatwiej myśleć, że to wina systemu lub innych osób. Bo inaczej trzeba by wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. A to wyjątkowo nieprzyjemne - uważa dr hab. Agata Gąsiorowska profesor Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
„Sami są sobie winni” – nie milkną komentarze po tym, jak szwajcarski bank centralny przestał bronić waluty. Frank momentalnie zyskał na wartości, a w Polsce raty kredytów w tej walucie wzrosły aż o 30 proc. Czy frankowicze, kiedy zadłużali się na mieszkanie, nie wiedzieli, że może ich spotkać taki cios?
I tak, i nie. Z psychologicznego punktu widzenia branie pożyczki w obcej walucie niczym nie różni się od sytuacji inwestowania w Amber Gold – i to zarówno na etapie podejmowania decyzji, jak i żalu, który mają w tej chwili zadłużeni we franku. To, co działa – w obu tych przypadkach – to heurystyka symulacji. Mechanizm polegający na wyobrażaniu sobie, jakie będą skutki decyzji, którą w tej chwili podejmuję – i to ze szczegółami, z silnymi emocjami i różowymi okularami na nosie. Najważniejszy dla frankowiczów było wówczas to, że w końcu będą mieli swoje mieszkania. Że pięknie będzie się im w nich mieszkać. Że w końcu będą na swoim.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.