Ma własne zdanie i nie boi się go wyrażać. Taka jest Joanna Bitner, sędzia, która stanęła na czele największego sądu okręgowego w Polsce.
Jej powołanie na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie wywołało niemałą burzę w mediach. Część z nich od razu przyszyła jej łatkę „człowieka Ziobry”. Pojawiły się nawet oskarżenia, że robi karierę na krzywdzie poprzedniej prezeski warszawskiego sądu – Małgorzaty Kluziak. To zresztą okazało się nieprawdą, gdyż Joanna Bitner objęła funkcję już po zakończeniu kadencji swojej poprzedniczki. Zainteresowanie mediów wzięło się oczywiście stąd, że od 12 sierpnia obowiązują nowe przepisy, które pozwalają ministrowi sprawiedliwości w sposób zupełnie arbitralny, bez konieczności konsultowania tego ze środowiskiem sędziowskim, obsadzać stanowiska funkcyjne w sądach. A to powoduje, że każda taka decyzja wywołuje poruszenie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.