Można rozpowszechniać informacje godzące w czyjeś dobre imię, nawet jeśli są one ostre, o ile robi się to w słusznym interesie publicznym – uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Oddalił powództwo o ochronę dóbr osobistych mężczyzny, który domagał się zadośćuczynienia i przeprosin za rozpowszechnianie przez pozwaną informacji, że jest pedofilem i zboczeńcem. Podnosił, że nie zapadł wobec niego żaden prawomocny wyrok, a jedynie toczyło się wobec niego postępowanie.
Proces przeciwko mężczyźnie rozpoczął się po ujawnieniu w wynajmowanym przez niego mieszkaniu kaset z nagraniami pornograficznymi z udziałem dzieci. Lokal należał do pozwanej i to ona, po ich obejrzeniu, przekazała sprawę policji. W czasie postępowania kobieta składała zeznania obciążające powoda, a także przekazywała posiadane informacje mediom. Miała twierdzić, że powód jest pedofilem, występuje w filmach pornograficznych z udziałem nieletnich i je nagrywa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.