Autopromocja

Skłonność służb do nadużywania władzy ma charakter ponadczasowy

18 września 2014

W artykule „Szorstka współpraca prokuratury i specsłużb” (DGP 171/2014 r.) zaprezentowano tezy opinii na temat działalności prokuratury przedstawionych z inicjatywy ministra sprawiedliwości m. in. przez szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Lektura wzbudza niepokój. Zarówno bowiem przytoczona w artykule krytyka prokuratury, jak i sam fakt zwrócenia się przez ministra sprawiedliwości o dokonanie takiej oceny przez służby świadczy o niezrozumieniu ról prokuratury i służb typu policyjnego oraz o uzurpowaniu sobie przez te ostatnie prawa do decydowania o sprawach, które nie należą i w demokratycznym państwie prawnym nie mogą należeć do ich właściwości.

Już samo pojawiające się w artykule słowo „współpraca” na określenie relacji pomiędzy prokuratorem a funkcjonariuszami może wprowadzać w błąd. W ramach postępowania karnego relacje te opierają się bowiem nie na równorzędności, ale na podporządkowaniu służb niezależnemu prokuratorowi, któremu przypisana jest rola gospodarza postępowania. Jednoznacznie wyraża to art. 15 k.p.k., zgodnie z którym policja i inne organy w zakresie postępowania karnego wykonują polecenia sądu i prokuratora oraz prowadzą pod nadzorem prokuratora śledztwo lub dochodzenie w granicach określonych w ustawie. 

Tę nadrzędną wobec służb rolę w postępowaniu przygotowawczym pełni nie abstrakcyjna prokuratura lecz konkretny prokurator, któremu art. 8 ustawy o prokuraturze gwarantuje niezależność przy podejmowaniu decyzji. Nie ma więc tutaj miejsca na jakiekolwiek „różnice zdań między prokuratorem a funkcjonariuszami co do przebiegu, kierunku i zakresu śledztwa”, w tym „stosowania środków zapobiegawczych, zwłaszcza o charakterze izolacyjnym, poręczeń majątkowych czy występowania z wnioskiem o uchylenie immunitetu”, decyzje takie nie są bowiem podejmowane w drodze negocjacji z funkcjonariuszami, ale samodzielnie przez niezależnego prokuratora. Z tej samej przyczyny nie istnieje również żaden tryb „usuwania powstałych rozbieżności”, w którym rzekomo „rozstrzygane są one prawie zawsze na korzyść prokuratora”. Decyzje niezależnego prokuratora podlegają kontroli wyłącznie sądu w trybie przewidzianym w kodeksie postępowania karnego i nawet przełożony prokuratora nie ma prawa ingerować w ich treść. Tym bardziej nic do nich służbom. Funkcjonariusze nie są bowiem od tego żeby się spierać z prokuratorem, forsować przy wykorzystaniu hierarchicznej struktury prokuratury swoje wizje, ale od tego, żeby wykonywać jego polecenia, które wydaje samodzielnie i na własną odpowiedzialność. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.