Kasprzycka: Prawo niestarannością stanowione

Barbara Kasprzycka, kierownik działu prawo
Barbara KasprzyckaDGP / Archiwum
4 grudnia 2017

Pojęcie staranności pojawia się w kodeksie cywilnym jakieś 25 razy. Mamy prawo oczekiwać jej od mechanika naprawiającego nasz samochód i każdego innego, komu zapłaciliśmy za profesjonalną usługę. Staranność nie została niestety wpisana do żadnego artykułu polskiej konstytucji. Ani ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Podobnie zresztą jak uczciwość.

Jest tylko ślubowanie, w którym parlamentarzyści przysięgają rzetelnie i sumiennie wykonywać swoje obowiązki wobec narodu, a także czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli. A to oznacza, że wymagamy od nich mniej niż od rzemieślników. Tak, jak byśmy, oddając samochód do warsztatu, wskazywali, by kolor lakieru był dowolny, byle ładny, a amortyzatory przyjemne w  użytkowaniu. A mechanik przyrzekał, że tak właśnie uczyni. Każdy może to sobie – podobnie jak pomyślność kraju i dobro jego mieszkańców – interpretować, jak chce. I nie musi przy tym wykazywać choćby elementarnej staranności i dobrej woli.

Pozostało 66% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.