W procesie cywilnym sędziowie mogą się zmieniać. Zasada jest tylko jedna: sędzia, który wydaje wyrok, powinien być obecny na rozprawie poprzedzającej rozstrzygnięcie. W efekcie zastępstwa w składzie orzekającym z powodu nieobecności sędziego wyznaczonego do sprawy są normą i nikogo nie dziwią. Nikogo też nie cieszą, bowiem zarówno sędziowie, jak i pełnomocnicy wskazują, że instytucja zastępstwa nie funkcjonuje dobrze. Zasada szybkości postępowania kłóci się często z wydaniem sprawiedliwego orzeczenia.
Co ja tutaj robię
„Biorę z szafy togę i idę na salę sądową, by prowadzić rozprawy w sprawach, o których nic nie wiem. Mam prowadzić postępowanie, mając mgliste pojęcie o tym, kim są ci ludzie i po co oni przyszli.
Mam słuchać świadków i biegłego, nie wiedząc, co jest sporne, a co nie, i o co w sprawie chodzi, a na koniec jeszcze pewnie wydać wyrok, no bo w końcu jak postępowanie dowodowe zostało wyczerpane, to nie ma powodu dla odraczania rozprawy. W dodatku nie do końca rozumiejąc, na jakiej niby zasadzie ja tu siedzę” – relacjonuje na blogu swoje zastępstwo jeden z sędziów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.