Prof. Błeszyński: Fakt, że art. 30 prawa autorskiego jest nadużywany nie uzasadnia jego uchylenia

copyright, prawo autorskie
Z niezrozumiałych powodów w 2002 roku usunięto jednak ograniczenie odniesienia omawianego przepisu wyłącznie do domeny nauki i techniki, co właściwie pozbawiło to unormowanie społecznego sensu - tłumaczy ekspertShutterStock
31 lipca 2015

Nadużywanie lub niewłaściwe stosowanie regulacji wcale nie uzasadnia jej uchylenia. Przed kilkoma tygodniami sejmowa komisja kultury i środków przekazu przyjęła w drugim czytaniu projekt uchylenia art. 30 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej PrAut). Wiadomość ta została w prasie uznana za sukces.

2261915-i02-2015-147-070000400.jpg
Prof. Jan Błeszyński, radca prawny, wykładowca na UW, partner w kancelarii Błeszyński i Partnerzy Radcowie Prawni

 Sławomir Wikariak opublikował w Dzienniku Gazecie Prawnej z 10 lipca br. artykuł pod znamiennym tytułem „Zniknie pretekst do bezpłatnego korzystania z artykułów”. Główna teza tego tekstu sprowadza się do stwierdzenia, że „firmy zajmujące się przeglądami prasy nie będą już mogły powoływać się na przepis, który ich zdaniem pozwala im nie wykupywać licencji”.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.