Nie kupimy dzieł osieroconych

Książki. fot. Shutterstock.
Projekt unijnych przepisów mówi na razie tylko o digitalizacji i udostępnianiu w sieci dzieł osieroconych, które zalegają w archiwach, bibliotekach, muzeach i instytucjach odpowiedzialnych za dziedzictwo filmowe. fot. Shutterstock. ShutterStock
7 września 2011

Unijna dyrektywa, której projekt został przedstawiony przez Komisję Europejską, ma rozwiać wątpliwości co do tego, kiedy i na jakich zasadach można rozpowszechniać dzieła, których autor jest nieznany, lub do którego trudno dotrzeć. Problem jednak w tym, że zakres dyrektywy jest zbyt wąski, m.in. dlatego że dotyczy publikowania takich utworów tylko w interencie.

Co więcej projekt obejmuje dzieła anonimowe pochodzące tylko z zasobów bibliotek czy archiwów państwowych. Zdaniem ekspertów oraz polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego tak wąski zakres dyrektywy spowoduje, że nadal nie będzie wiadomo, na jakich zasadach będzie można np. sprzedawać książki nieznanych autorów.

582439-i02-2011-173-183-010a-001.jpg
Dzieła osierocone
Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.