Komentarz redakcji: Magister w sądzie

Katarzyna Żaczkiewicz
Katarzyna ŻaczkiewiczDGP
8 stycznia 2010

Dopuszczenie magistrów prawa do reprezentowania stron w sądzie budzi sprzeciw nie tylko adwokatów i radców prawnych. Absolwent prawa ma przede wszystkim wiedzę teoretyczną.

Nie obowiązuje go kodeks etyczny. Nie musi dochować tajemnicy zawodowej. Projekty poselskie wypełniają próżnię, jaka powstała po wyroku Trybunału Konstytucyjnego o otwarciu zawodów prawniczych. Posłowie lepiej lub gorzej wyręczyli też Ministerstwo Sprawiedliwości, które nie mogło zdecydować się na wybranie jedynie słusznej koncepcji. I mamy to, co mamy. Magister w sądzie – to krok we właściwym kierunku, pod warunkiem, że zostaną zaostrzone kryteria dostępu do sali sądowej.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.