Kto ma rację, czyli światowe spory o konstytucję

sąd prawo
Konstytucje Holandii i Szwajcarii wyraźnie zakazują sądom dokonywania oceny konstytucyjności ustaw parlamentu, powołując się na wyłączną kompetencję prawodawcy w tym zakresieShutterStock
29 kwietnia 2016

Nawet w dojrzałych demokracjach zdarzają się kraje bez trybunałów konstytucyjnych. Również i tam sędziowie i politycy toczą boje o to, kto lepiej rozumie ustawę zasadniczą.

W ponad 200-letniej historii amerykańskiego Sądu Najwyższego niejednokrotnie zdarzało się, że zaszczyt nominacji na najwyższy urząd sędziowski w państwie dosięgał kandydatów niekompetentnych, kontrowersyjnych lub budzących poważne zastrzeżenia etyczne. Do tej kategorii należała Harriet Miers, mało doświadczona prawniczka po uniwersytecie religijnym, którą w 2005 r. George W. Bush wytypował na wakat w SN w nagrodę za lojalną służbę w jego gubernatorskiej administracji w Teksasie. Po pierwszym spotkaniu z nominatką członkowie senackiej komisji do spraw sądownictwa zakulisowo przyznawali, że jej odpowiedzi chwilami obrażały ich inteligencję. Miers nie miała pojęcia o wielu podstawowych zagadnieniach konstytucyjnych ani nie była biegła w pisaniu apelacji. Przez większość kariery zawodowej spełniała się bowiem raczej w roli menedżera, niż adwokata sądowego. Ostatecznie w atmosferze kompromitacji wycofała się z dalszych starań o urząd sędziowski.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.