Wygląda na to, że uda się uniknąć rozbieżności w orzecznictwie. Choć z politycznego punktu widzenia uchwała to dolanie oliwy do ognia.
Wczorajsza uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego nie pozostawia żadnych wątpliwości: jeżeli Trybunał Konstytucyjny uznał jakiś przepis za niezgodny z ustawą zasadniczą, ale jego orzeczenie nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, to przepis traci domniemanie konstytucyjności już z chwilą ogłoszenia. Innymi słowy, sędziowie w całym kraju powinni uwzględniać w swoich decyzjach wszystkie, także niepublikowane wyroki TK.
– To bardzo ważny głos w sporze. Bo choć w Polsce sądy nie są związane tego typu uchwałami, to z całą pewnością będzie to dla nich istotna wskazówka, w jaki sposób mają postępować z wyrokami trybunału, które czekają na publikację – zauważa Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Jego zdaniem dzięki temu, że SN wypowiedział się w tej kwestii, uda się zminimalizować ryzyko powstawania nadmiernych rozbieżności w orzecznictwie. – Zapewne mało będzie sędziów, którzy zdecydują się nie brać uchwały pod uwagę – ocenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.