Luka w prawie ułatwia meldunek dzikim lokatorom

Spór o mieszkanie w tym bloku toczy się od 5 lat
Spór o mieszkanie w tym bloku toczy się od 5 lat Fot. Artur ChmielewskiDGP
20 sierpnia 2010

Ktoś może wedrzeć się do twojego domu, mieszkać w nim bez twojej zgody, a potem się jeszcze w nim zameldować. A wszystko zgodnie z polskimi przepisami, które za nic mają prawo własności.

Ewa Kaczmarczyk przed laty wyjechała do USA do pracy. Zarobione pieniądze wysłała ojcu na wykup mieszkania. Potem ten atrakcyjny, trzypokojowy lokal w pobliżu Teatru Wielkiego w Warszawie ojciec zapisał jej w testamencie. Ale brat pani Ewy, Krzysztof J., też miał klucze do mieszkania. Po śmierci ojca wprowadził się tam wraz z żoną i synami.

W marcu 2010 roku sąd potwierdził, że Ewa Kaczmarczyk jest jedynym prawnym właścicielem mieszkania. Brat jednak nie zamierzał się wyprowadzać. Złożyła więc pozew o eksmisję. Ale to trwa, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia przez pięć miesięcy nie wyznaczył terminu pierwszej rozprawy.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.