Sędzia Sądu Najwyższego nie widział potrzeby wyłączenia się ze składu orzekającego w sprawie, którą kilka lat wcześniej rozpatrywał jako sędzia apelacyjny. Zganił go za to dopiero Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, stwierdzając naruszenie konwencji.
Problematyczne zachowanie sędziego wyszło na jaw przy okazji sprawy pracownika firmy budowlanej, który wniósł pozew przeciwko pracodawcy o wypłatę zaległego wynagrodzenia za okres oddelegowania do pracy w Niemczech. Mężczyzna uważał, że jego miesięczne zarobki powinny być wyliczane na podstawie średnich stawek oferowanych na tym samym stanowisku pracownikom niemieckim, a nie stawek określonych w jego polskiej umowie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.