Potrzebny rzecznik otwartej administracji

Niedawny wybór nowego generalnego inspektora ochrony danych osobowych to dobry moment, by rozpocząć dyskusję o rozszerzeniu mandatu tej instytucji na kwestie dostępu do informacji publicznej.

W administracji wrze od dawna. Początkowo jednak urzędnicy wyłącznie między sobą uskarżali się na obywateli zasypujących ich wnioskami o udostępnienie informacji publicznej. Od pewnego czasu widać jednak, że pogląd o rzekomym nadużywaniu prawa dostępu do informacji zaczyna się przebijać do debaty publicznej. W zeszłym roku w wywiadzie dla DGP minister Maciej Berek, prezes Rządowego Centrum Legislacji, stwierdził: „Praktyka stosowania dostępu do informacji publicznej uświadomiła nam pewne praktyczne problemy. Te przepisy stworzono, aby funkcjonował obywatelski mechanizm obserwacji władzy. Ludzie mogą pytać i patrzeć rządzącym na ręce. Ale ten sam mechanizm prawny jest używany – mówię to z pełną odpowiedzialnością – także przeciwko państwu”.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.