Radca przekonywał, że sąd dyscyplinarny nie może go ukarać, bowiem od momentu popełnienia przez niego przewinień do chwili przedstawienia mu zarzutów upłynęły trzy lata. To jednak nie moment przedstawienia zarzutów, lecz podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego decyzji o wszczęciu dochodzenia jest decydujący.
Stan faktyczny
Radca prawny został obwiniony o popełnienie od 19 grudnia 2012 r. do 13 maja 2013 r. dwóch przewinień dyscyplinarnych. Polegały one na tym, że podejmując się pomocy prawnej w sprawie odrzucenia spadku, cedując sprawę na aplikanta radcowskiego, nie dochował należytej staranności i nie wyjaśnił w sposób niebudzący wątpliwości konieczności złożenia wniosku o odrzucenie spadku w formie określonej przez przepisy prawa cywilnego. Klientka straciła przez to możliwość odrzucenia spadku. Ponadto, podejmując się pomocy w sprawie małoletniego syna klientki (także cedując prowadzenie sprawy na aplikanta), nie wskazał daty, do której mógł on złożyć wniosek o odrzucenie spadku po ojcu. Nie dochował także staranności w nadzorze nad działaniem aplikanta. Konsekwencje tego były takie, że w związku z poradą udzieloną przez aplikanta skutecznie upłynął termin do złożenia przez nieletniego oświadczenia o odrzuceniu spadku po ojcu i nabył on spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.