Funkcjonujący w Polsce już od ponad 25 lat model, zgodnie z którym to sędziowie czuwają nad procesem wyborczym, w mojej ocenie spełnił pokładane w nim nadzieje.
Uroczystość poświęcona 25-leciu demokratycznego prawa wyborczego i organów wyborczych w Polsce, która pod patronatem i z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbyła się niedawno na Zamku Królewskim w Warszawie, nie odbiła się szerszym echem w mediach. 5 lipca 2016 r. minęło dokładnie ćwierć wieku od momentu, gdy zarządzeniem prezydenta RP powołana została po raz pierwszy Państwowa Komisja Wyborcza w składzie sędziowskim, z prof. Andrzejem Zollem jako przewodniczącym, będąca od tej pory stałym 9-osobowym organem nadzorującym proces wyborczy. Różniła się tym znacząco od Państwowej Komisji Wyborczej przeprowadzającej czerwcowe wybory w 1989 r., której skład miał charakter wybitnie polityczny – jej członków powoływała Rada Państwa spośród zgłoszonych reprezentantów ugrupowań politycznych: od PZPR po Komitet Obywatelski „Solidarność”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)