Dobrze by było, gdyby publicyści i komentatorzy uświadomili sobie w końcu, że pojęcie niezawisłości sędziowskiej nie jest abstrakcją. W ciągu ostatnich trzech lat nie przeprowadzono żadnych zmian, które by usprawniły pracę orzeczników. Zrobiono za to sporo, by sądy wszystkich instancji podporządkować politykom.
Piotr Zaremba swoją opinię, która ukazała się na łamach DGP nr 169 „Sądy na drodze do utraty niezawisłości”, zakończył zdaniem „(...) I chętnie wysłucham, w czym się mylę”. Jako prawnik i sędzia czuję się sprowokowany do odpowiedzi, mimo że swe słowa redaktor Zaremba kierował głównie do Jana Rokity – autora komentarza, z którego treści uczynił kanwę wypowiedzi publicystycznej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.