Gminne fotoradary regularnie wyłapują auta służb specjalnych. Takie sytuacje nie kończą się jednak wystawieniem mandatów. Przepisy są tak skonstruowane, że wszyscy nas ignorują – komentują komendanci straży miejskich i gminnych.
Poza Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego (GITD) swoje fotoradary mają również samorządy. Działają na dokładnie tych samych zasadach co urządzenia montowane przez GITD – również wyłapują samochody przekraczające prędkość. Jest tylko jedna różnica: nadzorowane są przez samorządy, a nie rząd.
Problem pojawia się wtedy, gdy na zdjęciu uwieczniony zostanie pojazd należący np. do policji czy innych służb: ABW czy np. Agencji Wywiadu (w szczególności auta nieoznakowane). – Pięć, sześć takich przypadków miesięcznie to już norma – mówi nam komendant straży gminnej zastrzegający sobie anonimowość. Dodaje, że w takiej sytuacji jest bezradny i nie może wystawić mandatu, gdy pojazd był normalnym uczestnikiem ruchu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.