Transparentność i odwołania do zasady pomocniczości zadomowiły się na dobre w języku unijnym. Można znaleźć je niemal w każdym dokumencie. Dwie innowacje traktatu lizbońskiego: wzmocnienie uprawnień parlamentów narodowych jako strażników zasady pomocniczości i europejska inicjatywa prawodawcza miały dodatkowo potwierdzać demokratyczne otwarcie Unii Europejskiej. Czy rzeczywiście wspomniane zasady i instytucje kształtują jej praktykę instytucjonalną?
Wbrew powierzchownej opinii Unia jest dopiero na początku procesu ich stosowania. Z pewnością można powiedzieć to o transparentności, która bardzo powoli przedostaje się do świata unijnych instytucji. Jawność nie jest postulatem politycznego idealizmu. Transparentność sprzyja jakości decyzji. I odwrotnie: im mniej jawności, tym więcej błędów, za które nikt nie odpowiada. Niestety, instytucje unijne wbrew zobowiązaniom traktatowym do jak największego poszanowania zasady otwartości (art. 15 TFUE) pozostawiają wiele do życzenia. Potwierdza to sprawozdanie europejskiego rzecznika praw obywatelskich. Zdecydowana większość spraw dotyczy deficytu przejrzystości w działaniu instytucji unijnych i ograniczonego dostępu obywateli do dokumentów. Ostatnio rzecznik domaga się rozszerzenia dostępu do informacji o przebieg negocjacji nad umową handlową UE–USA. Z podobnymi wnioskami wystąpi niebawem komisja ds. konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.