Za tekst grozi więzienie. Wciąż

Prasa
Również podczas odbywającego się w zeszłym tygodniu posiedzenia senackiej komisji zdecydowano się nie nadawać tematowi bieguShutterStock
28 marca 2017

Odpowiedzialność za zniesławienie nie będzie modyfikowana. Podjąć inicjatywy legislacyjnej mającej zmienić brzmienie art. 212 kodeksu karnego nie zamierza ani resort sprawiedliwości, ani senacka komisja do spraw petycji.

Zgodnie ze wskazanym przepisem ktoś, kto pomawia inną osobę, grupę ludzi, instytucję czy osobę prawną o postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub działalności, podlega dziś grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli zaś sprawca dopuści się zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania, liczyć się musi z karą pozbawienia wolności do roku. Od lat mówi się, że regulacja ta jest nieproporcjonalna i niecelowa, ponieważ istnieją odpowiednie normy w kodeksie cywilnym (art. 23 i 24), które zapewniają skuteczną ochronę dóbr osobistych i możliwość dochodzenia zadośćuczynienia przez ludzi, którzy czują się dotknięci np. artykułem.

Pozostało 60% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.