Z tym pytaniem zmierzył się ostatnio Europejski Trybunał Praw Człowieka, rozpatrując sprawę obywatela Szwecji Raji Arlewina. W wyemitowanym w Szwecji programie telewizyjnym mężczyzna został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej w branży medialnej. W konsekwencji, czując się zniesławionym, wniósł do sądu prywatny akt oskarżenia.
Sądy szwedzkie uznały jednak, że nie są właściwe do zbadania tego zarzutu, gdyż producentem programu była firma mająca siedzibę w Wielkiej Brytanii, a sam program, choć wyprodukowany w Szwecji, został nadany z Wielkiej Brytanii, a zatem to tam skarżący powinien dochodzić swoich praw. Arlewin, nie zgadzając się z tym poglądem, domagał się sformułowania przez sądy szwedzkie pytania prejudycjalnego. W jego ocenie bowiem sądem właściwym dla zbadania zarzutu zniesławienia jest sąd państwa, w którym doszło do wyrządzenia szkody. SN odmówił zadania pytania, podtrzymując wcześniejsze orzeczenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.