Autopromocja

Stępień: Trudne relacje praw unijnego i polskiego, czyli o roli skargi konstytucyjnej

Jerzy Stępień
Jerzy StępieńDGP
21 listopada 2011

Trybunał Konstytucyjny uznał niedawno, że akty stanowione przez instytucje UE mogą być przez niego kontrolowane, o ile dzieje się to w trybie skargi konstytucyjnej.

Oczekiwanie na w pełni zadowalające wyjaśnienie stosunku prawa unijnego do prawa krajowego ma wiele wspólnego z nadzieją na rozwiązanie dylematu kwadratury koła. Nasza konstytucja rozstrzyga dostatecznie jasno problem nadrzędności prawa Unii nad zwykłym porządkiem ustawowym (i podstawowym, co oczywiste), ale kiedy w grę wchodzi poziom konstytucyjny, sprawa komplikuje się w sposób zasadniczy. Nie da się przejść bowiem, z jednej strony do porządku dziennego nad imperatywnie wyrażoną normą art. 8 ust. 1, wskazującą na konstytucję jako najwyższe prawo Rzeczypospolitej – nie tylko przecież w stosunku do prawa stanowionego wewnętrznie, lecz także do unijnego. To ostatnie jest także prawem wewnętrznym, choć nie stanowią go organy naszego państwa. Z drugiej jednak strony ratyfikowaliśmy zarówno traktat akcesyjny, jak i traktat lizboński, co rodzi liczne konsekwencje – w tym przyznanie Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości pozycji „sądu ostatniego słowa” w kwestii zgodności porządków krajowych z prawem unijnym – i to zarówno z prawem pierwotnym (ratyfikowanym), jak i pochodnym, które już ratyfikacji nie wymaga. Nietrudno byłoby sobie wyobrazić 27 różnych porządków prawa unijnego w zjednoczonej na niby Europie, gdyby miało być inaczej.

Ale państwa członkowskie są przecież podmiotami suwerennymi, choć ostatnio przykład grecki zdaje się wskazywać, że niektóre chyba już tylko formalnie. Nic więc dziwnego, że w zasadzie wszystkie krajowe sądy konstytucyjne podchodzą do tego problemu jak przysłowiowy pies do jeża. Pilnować i warczeć w obronie własnego terytorium trzeba, ale łatwo też przekonać się, że atakowany, choć potęgą militarną nadal nie dysponuje, całkiem jest nieźle uzbrojony...

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.