Sąd Najwyższy odpowie jutro na dwa kluczowe dla biznesu pytania. Chodzi o to, kto powinien ponosić koszty w przypadku cofnięcia powództwa przez przedsiębiorcę po wyegzekwowaniu należności.
Wyobraźmy sobie sytuację, jakie zdarzają się nagminnie: e-sąd w elektronicznym postępowaniu upominawczym wydaje nakaz zapłaty. Kilka miesięcy później orzeczeniu zostaje nadana klauzula wykonalności. Komornik przeprowadza skuteczną egzekucję. Przekazuje pieniądze wierzycielowi. Rzecz w tym, że dłużnik o wydanym nakazie dowiaduje się dopiero wówczas, gdy zagląda na rachunek bankowy i przekonuje się, że środki zostały zajęte. Wnosi skargę, zarzucając, że nakaz zapłaty nie został doręczony na właściwy adres. Sąd przyznaje mu rację. Nakaz zostaje doręczony raz jeszcze, a dłużnik wnosi od niego sprzeciw. A co za tym idzie – nakaz zostaje uchylony, a sprawa przekazana do rozpoznania sądowi. Tyle że pieniądze zostały już wyegzekwowane.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.