Przypowieść o złym prokuratorze, co procesu umorzyć nie pozwoli [OPINIA]

prawo prokurator prokuratura
Środki, które mogą być przeznaczone na sfinansowanie ważnych potrzeb społecznych, nie powinny być bezwarunkowo darowane temu, który potrzebę ich poniesienia wywołał własnym bezprawiem.ShutterStock
15 października 2018

W artykule „Prokurator nie pozwoli na ugodę” (DGP z 10 października 2018 r.) cytowani jako eksperci sędzia sądu powszechnego oraz adwokat negatywnie oceniają propozycję zmiany art. 12 par. 3 kodeksu postępowania karnego normującego możliwość cofnięcia przez pokrzywdzonego wniosku o ściganie.

Zastrzeżenia na pierwszy rzut oka są niebagatelne – w ocenie sędziego jest to niemożliwa do zaakceptowania „bardzo głęboka ingerencja w uprawnienia sądu”, rozciągająca znacząco władzę prokuratora na postępowanie sądowe, adwokat zaś dostrzega „próbę naruszenia równowagi w procesie” skutkującą przyznaniem prokuratorowi decyzji o tym, czy proces ma się toczyć dalej. Obaj eksperci załamują ręce nad „kolejnym rozwiązaniem podporządkowującym sąd woli prokuratora”.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.