W artykule autorstwa red. Emilii Świętochowskiej „Prokurator wymusi kontynuowanie procesu” (DGP z 10 października 2018 r.) wyraziłem swoje wątpliwości dotyczące projektowanej treści art. 12 par. 3 kodeksu postępowania karnego. Sformułowałem tezę, że wymóg uzyskania zgody prokuratora na umorzenie postępowania przez sąd w przypadku cofnięcia wniosku o ściganie stanowi nadmierną ingerencję oskarżyciela publicznego w tok postępowania jurysdykcyjnego. Polemika prokuratora Tomasza Szafrańskiego z Prokuratury Krajowej „Krótka przypowieść o złym prokuratorze, co procesu umorzyć nie pozwoli” (DGP z 15 października 2018 r.) utwierdziła mnie w słuszności mojej oceny.
Zacznę od uwagi pozamerytorycznej, bo takiej użył w swoim tekście pan prokurator. Otóż to nie potrzeba medialnego zaistnienia legła u podstaw krytyki, której poddałem projektowaną zmianę art. 12 par. 3 k.p.k. Nie znajduję w sobie, w odróżnieniu, jak się wydaje, od autora polemiki, imperatywu nakazującego mi niejako ex definitione wychwalanie wszystkich planowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmian. Z gmachu przy Alejach Ujazdowskich wychodzą pomysły dobre, złe i fatalne, a brak hierarchicznego podporządkowania pozwala sędziemu na ich obiektywną ocenę. Ale do rzeczy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.