Rutynowa kontrola trzeźwości: Czy można odmówić poddania się badaniu?

prawo jazdy, samochód
Przeciwnicy rutynowych badań przekonująco porównują tę procedurę do przeszukań domów. ShutterStock
7 grudnia 2016

Rutynowe kontrole trzeźwości budzą wiele kontrowersji. Z jednej strony wykrywają wielu nietrzeźwych kierowców, bo prowadzenie po spożyciu alkoholu jest u nas prawdziwą plagą. Dla przykładu: tylko w trakcie ostatniej policyjnej akcji „Znicz” w ciągu pięciu dni zatrzymano 1197 nietrzeźwych kierowców. Być może wysadzenie ich z samochodów pozwoliłoby uniknąć wielu groźnych wypadków.

Z drugiej jednak strony takie rutynowe kontrole, bez wyraźnego powodu, bardzo poważnie ograniczają naszą wolność. Co prawda policja ma prawo żądać, by kierowca poddał się badaniu alkomatem, ale tylko wtedy, gdy ma uzasadnione podejrzenie, że może kierować pojazdem pod wpływem alkoholu lub środka działającego podobnie (np. narkotyków). Uzasadnione podejrzenie to jednak pojęcie bardzo nieprecyzyjne. Na pewno można o nim mówić, gdy samochód jedzie wężykiem, jeśli kierowca podchodzi do pojazdu chwiejnym krokiem, albo gdy ktoś zawiadomi policję, że widział jak pił piwo w barze na stacji benzynowej. Z całą pewnością nie wystarczy, by okolicznością uzasadniającą podejrzenie był młody wiek kierowcy.

Pozostało 54% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.