Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie miał obowiązku odpowiedzieć fundacji, czy podległa mu służba posiada techniczne możliwości śledzenia rozmów telefonicznych oraz komunikacji w internecie za pomocą słów kluczowych. Tak wynika z piątkowego orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego, który oddalił skargę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka na decyzję szefa CBA. Wyrok nie jest prawomocny.
- Sąd wykazał się dużą propaństwowością – komentował wyrok dr Adam Bodnar, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przypominał, że mamy w Polsce przykłady takich sytuacji, kiedy służby wykorzystywały posiadane narzędzia niekoniecznie do realizacji celów związanych z przeciwdziałaniem przestępczości. – Jeżeli służbom w Polsce się takie rzeczy zdarzają, to nie mamy gwarancji, że posiadając wszelkie możliwości technologiczne, będą z tego korzystały w sposób niekontrolowany – dodawał Bodnar.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.