W tym roku przypada rocznica śmierci człowieka, którego działalność była i jest różnie oceniana. Oto równo 220 lat temu do lepszego świata przeniósł się Charles Lynch (1736–1796), tropiciel spisków, łowca spiskowców i samozwańcze ramię wymiaru sprawiedliwości.
Działał poza prawem, a niekiedy wbrew prawu. Ponieważ jednak, jak sam tłumaczył, jego poczynaniom towarzyszyły jak najlepsze intencje, a na celu miał wytropienie i spacyfikowanie zdrajców, nie tylko mu wybaczono, ale jego wyroki zyskały nawet post factum legitymizację. W naszym kraju wciąż wprawdzie zdarzają się osoby podchodzące sceptycznie do działań popularyzowanych kiedyś przez Lyncha, tym niemniej – co widać gołym okiem – również liczba zwolenników jego strategii rośnie w zaskakującym tempie. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Przykład idzie z góry.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.