Jest wiele argumentów przemawiających za wypowiedzeniem unijnych umów o wzajemnej ochronie i popieraniu inwestycji. Wprowadzają one nierówność inwestorów wobec prawa - wyjaśnia profesor Leszek Bosek, prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa.
Po co nam Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa? Wielu uważa, że to zbędny wydatek. Że wystarczyliby zwykli radcy prawni w urzędach.
Takie opinie nie bronią się historycznie, zwłaszcza w konfrontacji z 200-letnim dorobkiem Prokuratorii Generalnej. Pamiętajmy, że utrzymano ją po powstaniu listopadowym, styczniowym; w II Rzeczpospolitej pracowali w niej wybitni prawnicy i kodyfikatorzy, dopiero w 1950 r. podjęto decyzję o jej likwidacji i decentralizacji obrony interesów Skarbu Państwa. Wyniki nie były zachęcające. Przed powstaniem Prokuratorii panowało przekonanie, że ze Skarbem Państwa łatwo wygrać. Dlatego od 10 lat Prokuratoria Generalna znów broni prawi i interesów Skarbu Państwa, i ta dekada także dowodzi, jak bardzo jest efektywna i potrzebna.
Argumenty historyczne dziś niewielu przekonują…
Jeżeli w pracy prawniczej najważniejsze jest doświadczenie, to my je mamy. Jesteśmy największą i myślę, że najlepszą firmą procesową w Polsce. Prowadzimy największe i najbardziej skomplikowane, precedensowe sprawy oraz negocjacje. Przez dziesięć lat prowadziliśmy prawie pięćdziesiąt tysięcy spraw, przy czym wartość roszczeń w sprawach sądowych wyniosła 118 mld. Gromadzimy w jednym miejscu wiedzę na temat sporów ze Skarbem Państwa, tworzymy unikalną pamięć instytucjonalną. Pracujemy zespołowo, wymieniając się opiniami, dlatego staliśmy się bardzo trudnym przeciwnikiem procesowym. To procentuje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.