Autopromocja

Śledztwo bez zbędnego pośpiechu. Funkcjonariuszowi wciąż nie postawiono zarzutów

prawo
prawoShutterStock
26 listopada 2020

Rok po śmiertelnym potrąceniu starszej kobiety na pasach przez zastępcę dyrektora generalnego Służby Więziennej prokuratura nadal ani nie postawiła zarzutów, ani nie umorzyła postępowania.

Co grozi funkcjonariuszowi
Co grozi funkcjonariuszowi

Do tragicznego wypadku doszło 4 listopada 2019 r. w Kozienicach na Mazowszu. Ofiara została odwieziona do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarła. W związku z tym, że śmierć nie nastąpiła od razu, na miejscu wypadku nie było prokuratora, a czynności prowadziła policja. Badanie trzeźwości kierowcy wykazało, że był trzeźwy. 8 listopada prokuratura formalnie wszczęła śledztwo. W styczniu Onet.pl poinformował, że autem kierował płk Artur Dziadosz, zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Zabezpieczono dowody

‒ W toku śledztwa zebrano już kompletny materiał dowodowy, w tym zabezpieczono monitoring z miejsca zdarzenia i powołano biegłego celem przeprowadzenia sądowej sekcji zwłok. Ponadto zabezpieczono billingi prowadzącego pojazd mechaniczny, zabezpieczono odzież ofiary, przesłuchano wszystkich świadków zdarzenia (tj. osiem osób) i uzyskano opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie. Śledztwo znajduje się w fazie in rem – referował 22 lipca br. w Sejmie Sebastian Chmielewski, zastępca dyrektora departamentu postępowania przygotowawczego w Prokuraturze Krajowej. Jak dodawał, już wówczas opinia z instytutu Sehna przez prokuratorów badana była „pod kątem jej kompletności, jasności i pełności w celu stwierdzenia, czy nie zachodzi w niej sprzeczność”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.