Mąż pani Haliny pożyczył sporą kwotę, której nie oddał, a teraz jeszcze planuje zaciągnąć następne długi. Wierzyciele zwrócili się do pani Haliny, żądając zwrotu gotówki i strasząc komornikiem i firmami windykacyjnymi. – Jestem zrozpaczona, przecież to nie ja się zadłużyłam – pisze czytelniczka. – Czy muszę płacić za męża? Czy uniknę spłaty jego długów zawierając z nim intercyzę? – pyta.
W tej sytuacji niezwykle istotne jest, czy pani Halina udzieliła zgody na zaciągnięcie długów przez męża. Jeżeli nie, to nie odpowiada za nie, jeśli jednak ją wyraziła, to wierzyciel może domagać się zaspokojenia także z majątku wspólnego obojga małżonków.
Wyrażenie zgody nie musi oznaczać, że małżonkowie wspólnie umowę o zadłużeniu podpisali.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.