Potajemne nagrywanie prezesa się nie opłaci

prawo
W pewnych sytuacjach nagrywanie kogoś nie musi naruszać prawa.ShutterStock
1 lutego 2018

Firma ma prawo do zachowania poufności rokowań – przypomniał Sąd Najwyższy.

Waldemar N. był pracownikiem spółki B. działającej w branży spożywczej. Miał on zostać zwolniony z pracy za wypowiedzeniem, w tym celu wezwano go więc na rozmowę do prezesa zarządu, z którego rąk otrzymał stosowne pismo. Mężczyzna całe to spotkanie nagrał, oczywiście bez wiedzy i zgody szefa. Materiał ten przedstawił później w sądzie pracy, w toku sprawy, którą wytoczył pracodawcy o uznanie wypowiedzenia za bezzasadne. Miało to wynikać m.in. z przedstawionego „tajnego” nagrania. Sąd pracy jednak tego dowodu nie uwzględnił, a strony sporu wkrótce spotkały się ponownie w sądzie, tym razem cywilnym, ale już w innych rolach.

Pozostało 75% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.